Wielki come back polskich kelnerów?
Maj 30, 2007
Polscy kelnerzy wracają z Wysp, bo zarabiają już podobne pieniądze w kraju. W dużych miastach mają od 1 tys. zł do 2,5 tys. zł pensji i od 3 do 5 tys. zł z napiwków – podaje dziennik “Metro”.
Na razie przyzwyczailiśmy się do informacji o kolejnych zawodach, w których w Polsce brakuje pracowników. Jest już jednak jedno zajęcie, które – jak podają media – opłaca się wykonywać w kraju. Restauratorzy przygotowują się na sezon, podczas którego według organizacji turystycznych odwiedzi nas ok. 17 mln obcokrajowców. Zdecydowali się więc na podniesienie pensji kelnerom.
- Więcej turystów, to więcej zamówień, a co za tym idzie i więcej pieniędzy dla właścicieli hoteli, restauracji czy knajp. Zatem jeśli sami więcej zarobią, to i znacznie podniosą pensję kelnerom – uważa Anna Buczyńska z firmy rekrutacyjnej jobpilot.pl.
Jak to jednak możliwe, że kelner zarabiający ok. 4 tys. zł w Wielkiej Brytanii woli w kraju brać od 1,5 do 2,5 tys. zł za tę samą pracę? To “zasługa” napiwków. Wyspiarze dają ich znacznie mniej.
źródło: Metro, Interia.pl



Nie byłabym taka pewna tego wielkiego powrotu. Moi znajomi kelnerzą nadal i nie mają ochoty wracać. Media robią z igły widły.