Top

Ożywienie rynku hotelarskiego dopiero w 2011 roku

Marzec 23, 2010

Tylko 2 proc. liderów europejskiej branży hotelarskiej przewiduje trwałą poprawę sytuacji rynkowej w tym roku. Tymczasem jeszcze rok temu aż 37% respondentów spodziewało się w 2010 r. silnych wzrostów.

Takie wyniki przynoszą badania przeprowadzone w Londynie i Berlinie przez międzynarodową kancelarię prawną DLA Piper wśród 417 menedżerów europejskich hoteli.

Gorsze od oczekiwanych wyniki potęgują obawy ponad połowy hotelarzy (55 proc.), że ceny noclegów wrócą do poziomów sprzed kryzysu dopiero po 2012 r.

European Hospitality Outlook Report (Raport na temat perspektyw europejskiego hotelarstwa), zaprezentowany w poniedziałek 8 marca na Międzynarodowym Forum Inwestycji Hotelarskich, pokazał również umiarkowane perspektywy w zakresie nowych inwestycji budowlanych, które podczas recesji uległy radykalnym ograniczeniom. I tak, 36 proc. respondentów spodziewa się wzrostu liczby nowych inwestycji, 32 proc. z kolei przewiduje ich spadek. Według oczekiwań 80 proc. ankietowanych duże sieci hotelowe będą dalej koncentrować się na przekształcaniu mniejszych, zaś dwie trzecie badanych (66 proc.) spodziewa się, że duże sieci w 2010 r. zwiększą swój udział w rynku.

- Największe sieci będą zyskiwać udział w rynku przekształcając i przejmując swoje mniejsze odpowiedniki oraz wykorzystując korzyści wynikające z wydajności operacyjnej i budżetów marketingowych – powiedziała Karen Friebe, globalny dyrektor praktyki ds. hotelarstwa i wypoczynku DLA Piper. – Jednak pomimo występowania oznak stabilizacji wskaźników obłożenia hoteli w branży występują coraz silniejsze obawy, że ceny noclegów przez najbliższe lata utrzymają się na niskim poziomie, zaś przekształcenia nie będą w stanie zrównoważyć spadku aktywności budowlanej.

Według oczekiwań wzrost w 2010 r. będzie ograniczony, ale w ciągu najbliższych trzech lat znaczna liczba sieci hotelowych może planować ekspansję w Chinach i Indiach – 28 proc. respondentów postrzega Chiny jako jeden z rynków o najlepszych możliwościach rozwojowych, zaś 24 proc. wskazuje na Indie.

- Niektóre sieci skoncentrowały się na redukcji długu, co pozwala im obecnie inwestować w dalszy rozwój dzięki wykorzystaniu możliwości w krajach BRIC – a szczególnie Chinach i Indiach. Warunki kredytowania nieco się poprawiły i obserwujemy częstsze wykorzystanie przedsięwzięć joint venture służących rozłożeniu ryzyka i zwiększeniu dostępu do kapitału – dodaje Karen Friebe.

Odzwierciedla to raport DLA Piper – trzy czwarte menedżerów hoteli dostrzega obecnie większe możliwości w podejmowaniu tego typu wspólnych przedsięwzięć. Wielu menedżerów dobrze prosperujących sieci hotelowych pozytywnie postrzega obecną kondycję rynku – w grupie 27 proc. menedżerów, którzy perspektywy najbliższych 12 miesięcy oceniają jako wzrostowe, najczęstszą przyczyną tej oceny są możliwości inwestycyjne, które stworzył kryzys finansowy, zaś najbardziej atrakcyjne perspektywy do lokowania aktywów stwarza tańszych ich mniemaniu sektor tańszych hoteli.

- W kontekście prezentowanego raportu, warto zwrócić uwagę, że Polski rynek hotelarski, w porównaniu z globalnym, patrzy w przyszłość z nieco większym optymizmem – mówi Krzysztof Wiater  partner zarządzający polskiego biura kancelarii DLA Piper. – Umiarkowany entuzjazm wywołują planowane w naszym kraju międzynarodowe imprezy, jak m.in. Euro 2012. Będą one stanowić istotny impuls dla sektora i przyczynią się zarówno do wzrostu liczby inwestycji jak i przychodów. Nie mniej jednak należy pamiętać, że nikt nie buduje strategii rozwoju w oparciu o jedno wydarzenie. Dlatego, również na polskim rynku będziemy obserwować trendy podobne do globalnych – dodaje.

źródło: DLA Piper

Skomentuj ten artykul






Bottom